O szkole

Ekonomik Rzeszów to szkoła, w której nie ma rzeczy niemożliwych. Pełna życia i pozytywnej energii. Jest zródłem motywacji dla uczniów jak i dla nauczycieli. Kształci nas w trzech kieunkach, ale oprócz tego każdy może rozwijać swoje indywidualne zainteresowania. Blog ten jest prowadzony przez uczniów. To nasz mały kreatywny zakątek, gdzie będziemy relacjonować wydarzenia ze szkoły i ze świata, nie zabraknie luźnego języka, poczucia humoru, ani rozrywki!

Rozmowa z nową przewodniczącą, Dominiką Brzezińską

1. Co skłoniło Cię do złożenia swojej kandydatury?
Bardzo lubię organizować różne eventy, przebywać wśród ludzi, jak również ingerować w sprawy dotyczące szkoły. Na tym stanowisku jest bardzo dużo tego typu obowiązków, więc myślę, że to odpowiednie miejsce dla mnie.

2. Jak czujesz się w roli przewodniczącej szkoły?
Pierwszy raz znajduję się w Zarządzie Ekonomika i to na samym szczycie. Bycie Przewodniczącą Szkoły to bardzo duża odpowiedzialność i wiele zajęć. Jeszcze się uczę, co powinnam robić, ale jestem na dobrej drodze.

3. Czy zamierzasz wprowadzić jakieś zmiany w szkole? Jeśli tak, to jakie?
W moim programie wyborczym było kilka zadań, które chciałabym zrealizować. W szczególności jest to wprowadzenie ręczników papierowych w łazienkach, tworzenie maratonów filmowych, a także udostępnienie wifi dla Uczniów. Postaram się też przeprowadzić ankietę wśród Uczniów i Profesorów, żeby dowiedzieć się co najbardziej chcieliby zmienić lub wprowadzić w Szkole.

4. Czym się interesujesz w życiu prywatnym? Co lubisz robić w wolnym czasie?
Uwielbiam tańczyć i rysować. Kiedy mam chwile wolnego czasu właśnie tym się zajmuję.

5. Czy jako przewodnicząca jesteś inaczej traktowana wśród uczniów i nauczycieli?
Do tej pory nie odczułam wielkiej różnicy. Oczywiście wiem, że Uczniowie a tym bardziej Nauczyciele, są bardziej wymagający wobec mojej osoby niż wcześniej.

6. Jaką osobą jesteś według siebie?
Staram się w szczególności być sobą, czyli szczerą, otwartą, towarzyską i aktywną osobą.

7. Jak myślisz, jakie cechy powinna posiadać osoba na Twoim stanowisku? Uważasz, że je masz?
Moim zdaniem na stanowisku Przewodniczącego Szkoły, powinna być osoba pewna siebie, odpowiedzialna, dobra, pracowita i charyzmatyczna. Myślę, że większość z tych cech posiadam, a resztę postaram się dopracować. 
Chciałabym przy okazji, bardzo podziękować wszystkim osobom, które oddały na mnie głos. Postaram się jak najlepiej radzić sobie na tym stanowisku i Was nie zawieść!


W imieniu całej redakcji szkolnego bloga, jak i Wszystkich uczniów Ekonomika życzę Dominice dużo sukcesów na nowym stanowisku i wytrwałości w dążeniu do udoskonalenia naszego szkolnego życia.


Czachor Aleksandra, kl. 2bt

JOW, czyli o co chodzi?

JOW to Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Ich wprowadzenie w życie pozwoliłoby na podział Polski na 460 okręgów wyborczych, których obecnie jest tylko 41. Taki podział okręgów obowiązywałby w wyborach do Sejmu. W każdym z okręgów mógłby zostać wybrany tylko jeden poseł, który zdobyłby w głosowaniu najwięcej głosów. Każdy kandydat startowałby jako niezależny albo popierany przez którąś z partii wyborczych. Zaś wyborcy wybieraliby kandydata z jeden listy pełnej nazwisk.

Państwa demokratyczne stosujące praktykę jednomandatowych okręgów wyborczych:
  • Stany Zjednoczone
  • Wielka Brytania
  • Francja
  • Kanada
  • Japonia (do 1992 system dwu- lub trójmandatowych okręgów wyborczych)
  • Australia (proporcjonalny głos alternatywny)


W Polsce ten sposób wyboru obowiązuje:
  • od 2011 w wyborach do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej,
  • od 2014 do rad gmin w gminach niebędących miastem na prawach powiatu.


Jakie są, zdaniem zwolenników jednomandatowych okręgów wyborczych zalety JOW? To przede wszystkim ta mówiąca o tym, iż posłowie w końcu byliby w pełni odpowiedzialni przed swymi wyborcami za to co robią. Mogłoby to też ożywić życie polityczne w Polsce i podnieść kompetencje posłów. Do tego politycy wybrani w systemie JOW byliby bardziej zainteresowani tym, co dzieje się w ich regionie, a to pozwalałoby na rozwój danego miejsca. Po wprowadzeniu JOW rozwinęłoby się społeczeństwo obywatelskie.

Przeciwnicy jednomandatowych okręgów argumentują swoje stanowisko:

  •     brakiem reprezentacji dla dużej części społeczeństwa poprzez wykluczanie mniejszych i średnich partii z podziału mandatów (przykład USA i Kanady);
  •            sprzyjaniem dominacji pojedynczej partii w danych okręgach wyborczych;
  •            zwiększaniem zjawiska podziału głosu między dwoma zbliżonymi do siebie kandydatami;
  •     potencjalnym nadmiernym przywiązaniem deputowanego do terenu, z którego został  wybrany;
  •          umożliwianiem zjawiska dopasowywania granic okręgów wyborczych celem zwiększenia liczby wygranych mandatów.
W przeprowadzonym w 2008 przez CBOS badaniu za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych wypowiedziało się 40% ankietowanych, za systemem proporcjonalnym − 16%, zdania nie miało 21% pytanych.

Aleksandra Czachor

Wiadomości ze Świata

Uczniowie na rozpoczęcie roku szkolnego pójdą w promieniach palącego słońca. Gorąca masa powietrza znad Afryki przyczyniła się do wydania ostrzeżeń najwyższego stopnia. 

  • Aura w najbliższych dniach nie będzie nam sprzyjać. Nie dość, że wraz z nadejściem polarnego powietrza przyjdzie ochłodzenie, to jeszcze pojawią się gwałtowne burze z gradem. Ponadto przez cały tydzień nie opuszczą nas deszczowe chmury.  
  • Kraj pozostanie w gorącej masie powietrza zwrotnikowego znad Afryki - informuje synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek. 
  • Przed nami ostatni upalny dzień. We wtorek, mimo iż na zachodzie, północy oraz w centrum kraju na niebie pojawią się chmury, a miejscami popada deszcz i zagrzmi, to temperatura będzie wysoka. Termometry wskażą od 25 st. C na Wybrzeżu, przez 28 st. C na Pomorzu Zachodnim, 34 st. C w centrum Polski, do 36 st. C na Podkarpaciu. 
  • Już w środę w całej Polsce odnotuje się duży spadek temperatury.  
  • W piątek miejscami temperatura spadnie poniżej 20 st. C. 
  • Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed upałami i burzami pierwszego (najniższego) i trzeciego (najwyższego) stopnia.


 

Na Oceanie Atlantyckim szaleje huragan Fred. Przybiera na sile, zbliżając się do Wysp Zielonego Przylądka. Drugi huragan, Jimena, przemieszcza się nad Oceanem Spokojnym. 

  • Ostrzeżenie oznacza, że "przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować szkody materialne, możliwe zagrożenie życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na działanie tych czynników jest utrudnione i niebezpieczne. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej".


 

Paul Royle, który w 1944 roku wraz z 75 innymi aliantami uciekł z nazistowskiego obozu jenieckiego w Żaganiu, zmarł w Australii w wieku 101 lat. Historia tej "wielkiej ucieczki" zainspirowała twórców filmu ze Stevem McQueenem w jednej z głównych ról.

  • Paul Royle zmarł w wyniku komplikacji po operacji biodra - poinformował syn 101-latka, Gordon. Oznacza to, że z 75 jeńców, którym w 1944 roku udało się uciec z nazistowskiego obozu Stalag Luft III w Żaganiu dla zatrzymanych lotników sił alianckich, żyje tylko jeden - Dick Churchill, który mieszka w Wielkiej Brytanii i ma 90 lat.
  • Paul Royle był jednym z 76 alianckich lotników, którym udało się uciec z obozu przez kopany od miesięcy tunel. Jeńcy uciekali parami, by zmylić pościg. On i jego towarzysz zostali złapani w jednej z wsi, dzień po ucieczce.
  • Tylko trzem uciekinierom udało się pozostać na wolności. 50 aliantów zostało straconych, w tym mężczyzna, który uciekał wraz z Roylem.
  • Paul Royle wspominał w jednym z wywiadów, że nigdy nie zrozumiał, w jaki sposób Niemcy podejmowali decyzję o tym, którego z uciekinierów zabić. Rzeczywistość nie docierała do mnie. Nie miałem pojęcia, dlaczego to nie ja zostałem wytypowany do egzekucji - opowiadał. Paul Royle i inni jeńcy zostali uwolnieni z obozu w 1945 roku. Wyjechał do Wielkiej Brytanii.

 

Włoski koncern energetyczny Eni odkrył jedne z największych złóż gazu ziemnego na świecie. Surowiec jest ukryty przy egipskim wybrzeżu. Firma poinformowała, że obszar skrywający cenny surowiec jest ukryty na poziomie 1,4 tys. metrów pod powierzchnią wody i zajmuje 100 kilometrów kwadratowych.

  • Według szacunków Eni złoże może mieścić 30 bln stóp sześciennych gazu, czyli 5,5 mld baryłek ekwiwalentu ropy naftowej. 
    Eni twierdzi, że złoże "może stać się jednym z największych znalezisk gazu ziemnego na świecie" i pomóc w zaspokojeniu potrzeb gazowych Egiptu przez dziesięciolecia.
     To historyczne odkrycie będzie mogło przekształcić sytuację energetyczną Egiptu - powiedział Claudio Descalzi, prezes Eni.
  • Jak podaje BBC Eni ma pełne prawa koncesyjne na tym obszarze. Koncern jest największą zagraniczną energetyczna firmą działającą w Afryce. 
    Koncern w czerwcu podpisał umowę na poszukiwania suropwców energetycznych z egipskim ministerstwem ropy. Kontrakt opiewa na 2 mld dolarów. Daje firmie prawo do badania Synaju, Zatoki Sueskiej oraz obszarów w delcie Nilu.
     

 

Pracownik poczuł ukłucie, myślał, że użądliła go osa - opowiada szef ochroniarza, który trafił do szpitala z objawami ukąszenia.

  • Zdaniem ekspertów, łódzki ochroniarz mógł zostać zaatakowany przez jadowitego węża lub pająka. - Pacjent jest w bardzo poważnym stanie - informują lekarze.Ochroniarz pilnował porządku na osiedlu przy ul. Aleksandrowskiej w Łodzi. Podczas obchodu poczuł ból w nodze. Był przekonany, że użądliła go osa - opowiada Piotr Linke z firmy ochroniarskiej Juwentus. Mężczyzna początkowo zbagatelizował fakt, ale noga zaczęła szybko puchnąć. Skóra zaczęła zmieniać barwę, pracownik narzekał na ból. Mimo niepokojących objawów próbował robić sobie okłady. Czekał, aż mu przejdzie - dodaje.
  • Ochroniarz pojawił się w szpitalu dopiero po kilku dniach. Lekarze ustalili, że pacjent został najprawdopodobniej ukąszony przez jadowitego gada. Mógł to być wąż, na przykład kobra - mówi Jacek Dudek, rzecznik Centrum Klliniczno-Dydaktycznego w Łodzi, do którego trafił mężczyzna.  I dodaje, że stan pacjenta jest "bardzo poważny". Na jego nodze pojawiła się martwica, musieliśmy usunąć część tkanki. Jeżeli wszystko dobrze się skończy, trzeba będzie przeprowadzać operację plastyczną nogi - tłumaczy Dudek.
  • Mimo, że od ukąszenia minęło już sporo czasu (ochroniarz miał pechowy dyżur w nocy z 20 na 21 sierpnia) to wciąż nie do końca wiadomo, co go zaatakowało. Przed każdą odprawą policjanci są informowani o tym, że w tym regionie doszło do ukąszenia. Nie wiemy jednak czy był to wąż, czy też jadowity pająk - tłumaczy kom. Adam Kolasa z łódzkiej policji.
  • Funkcjonariusze apelują, żeby mieszkańcy okolic ul. Aleksandrowskiej nie bagatelizowali żadnych ukąszeń i profilaktycznie konsultował się z lekarzami. To tajemnicza sprawa. Ktoś mógł po prostu wypuścić na wolność np. jadowitego węża. Niewykluczone, że taki gad lub pająk uciekł właścicielowi - dodaje policjant.

 Mariola Tasior klasa 2 bt

Kilka filmowych propozycji na deszczowe, wakacyjne dni :)

Ostatnią rzeczą o jakiej myślimy podczas wakacyjnych dni to nauka. Jedyne co nam w głowie to dobra zabawa, wycieczki, wyjazdy na plażę czy różne imprezy. Jednak jak to zawsze bywa, pogoda lubi płatać nam psikusy. Więc na takie właśnie ponure dni przygotowałam dla Was kilka propozycji filmów i seriali. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.


1. Glee


Nauczyciel języka hiszpańskiego, w jednej z amerykańskich szkół średnich, Will Schuester chcąc przywrócić szkolny Glee Club do dawnej świetności, postanawia zostać jego kierownikiem. Nie spodziewa się tylko przeciwności jakim będzie musiał stawić czoło: od niechęci i sceptycyzmu uczniów, do podłych intryg trenerki szkolnej drużyny cheerleaderek.
Z pozoru banalny amerykański serial o uczniach liceum, wstępujących do chóru, jednak już po obejrzeniu kilku pierwszych odcinkach zauważamy jak bardzo pozory mogą mylić. Bo choć losy członków Glee Club mogą nie wydawać się specjalnie interesujące, każdy bohater posiada wachlarz oryginalnych cech, które czynią z niego postać z krwi i kości - nikt nie jest w "Glee" nijaki. Wielką zaletą serialu jest jego forma - musical. Piosenki często wplatane są do rozmów bohaterów tak, że wyśpiewują swoje zdania na dane tematy. Repertuar to zbiór wszelkich rodzajów muzyki, najróżniejszych wykonawców i najróżniejszych aranżacji. The Doors przeplatają się z Lady Gagą, "Deszczowa piosenka" z Rihanną. Serial jest bardzo odważny. Uczniowie bez ogródek rozmawiają o szeroko pojętej seksualności, uprzedzeniach rasowych, problemach natury społecznej, często nawet z nauczycielami. Ponieważ chórzyści są szkolnymi wyrzutkami, dążą do akceptacji reszty uczniów, co samo w sobie stanowi spory ładunek dramatyczny. Przecież chcą tylko robić to, co kochają, czy czyni ich to gorszymi?

 2. Pamiętniki Wampirów


Po niemal półtora wieku Stefan Salvatore powraca do swojego rodzinnego miasteczka. Poznaje tam Elenę. Jej twarz do złudzenia przypomina wampirzycę, która uczyniła go nocnym łowcą. Do miasteczka powraca również brat Stefana - Damon. Niezwykły plan, który Damon zamierza wprowadzić w życie odkryje tajemnice z przeszłości oraz pociągnie za sobą wiele ofiar, gdyż powiedzenie "dążyć do celu po trupach" traktuje on wyjątkowo dosłownie.
Wielkim plusem tego bardzo popularnego serialu jest to, że znajdziemy w nim każdy gatunek filmowy. Narzędzia jakimi były muzyka, praca kamery czy efekty specjalne zostały tu użyte po prostu fachowo. Chcesz dreszczowca - jest dreszczowiec. Romans? Nie ma sprawy. Dramat też się znajdzie.


3. Słodkie kłamstewka


Akcja serialu toczy się w małym miasteczku Rosewood w Pensylwanii. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie dziewczyna, policja poszukuje zaginionej. Jednak mija rok i nastolatki wciąż nie ma. Jej przyjaciółki zaczynają otrzymywać tajemnicze wiadomości, które zawierają ich sekrety, które znała tylko zaginiona. Koleżanki są uradowane, że okazuje się, że nastolatka wróciła, jednak ich szczęście nie trwa długo, gdyż tego samego dnia zostaje znalezione ciało dziewczyny. Od tej chwili przyjaciółki decydują się poznać tożsamość osoby, która wysłała wiadomości.


4.TED


Marzenia mają niezwykłą moc. Ale uważaj, czego sobie życzysz, bo możesz mieć pecha i życzenie ci się spełni… Mały John pragnął, by jego pluszowy miś Ted ożył. I tak się stało, a Ted dorósł razem z Johnem. Teraz obaj lubią napić się piwa, coś zapalić i jednakowo bimbają na obowiązki. Z tym tylko, że Ted wysyła do firmy zabawkarskiej skargi, bo uszyto go bez pewnego ważnego męskiego organu, a John znalazł sobie dziewczynę. I to właśnie Lori ma tak dosyć pyskatego pluszaka, sprowadzającego do domu różne dziewczyny, że stawia Johnowi warunek: Ted musi się wynieść z ich życia. Ale jak rozstać się z kimś, kto czasem bywa cyniczny i złośliwy, ale towarzyszy ci od lat i jest twoim najlepszym kumplem?


5. Focus


Emerytowany oszust bierze pod swoje skrzydła młodą dziewczynę. Ma ją nauczyć fachu i pomóc zdobyć pozycję w biznesie. Wszystko się jednak komplikuje, gdy zaczyna się rodzić między nimi uczucie. Rzut oka na obsadę filmu i już można spodziewać się sukcesu oraz naprawdę dobrej komedii. Will Smith i Margot Robbie w rolach głównych. Nie potrzeba więcej słów.. do oglądania!

71 Rocznica Powstania Warszawskiego


    1 sierpnia 1944 roku na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło powstanie. Przez 63 dni powstańcy prowadzili z wojskami niemieckimi heroiczną i osamotnioną walkę. Ich bohaterski bój okazał się największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, Powstanie Warszawskie trwało ponad dwa miesiące. Do walki w stolicy przystąpiło około 40-50 tysięcy powstańców. Zaledwie co czwarty mógł  liczyć na to, że rozpocznie ją z bronią w ręku.
71 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie /CAF /PAP

Na wieść o powstaniu w Warszawie Reichsfuehrer SS Heinrich Himmler wydał rozkaz, w którym stwierdzał:


"Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców, Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy."


Ostatecznie, wobec braku perspektyw dla dalszej walki, 2 października 1944 roku przedstawiciele KG AK płk Kazimierz Iranek-Osmecki "Jarecki" i ppłk Zygmunt Dobrowolski "Zyndram" podpisali w kwaterze SS-Obergruppenfuehrera Ericha von dem Bacha w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie. W czasie walk w stolicy zginęło około 18 tysięcy powstańców, a 25 tysięcy zostało rannych. Poległo również około 3,5 tysiąca żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej. Jeśli chodzi o ludność cywilną, zginęło około 180 tysięcy ludzi. 


Aleksandra Czachor

Kilka filmów, które warto obejrzeć


Cheryl to młoda kobieta ciężko doświadczona przez życie. Już w nastoletnim wieku wszystko wymyka jej się spod kontroli. Małe problemy stają się murem nie do pokonania, co kończy się tragicznie w skutkach. Dziewczyna jest poniewierana przez los, ale wydawać by się mogło, że jej buntownicza natura sama sobie na to pozwala. Cheryl pomału dorasta. Zmienia się jej osobowość i charakter, ale przeszłość wciąż ciągnie za sobą. W dorosłym życiu spadają na nią dodatkowe ciężary. Po śmierci matki i rozpadzie małżeństwa postanawia wyruszyć w pieszą wędrówkę obejmującą tysiąc mil. Wydawać by się to mogło idiotycznym pomysłem, ona jednak widzi w tym cel. Wierzy, że ma szansę naprawić swoje życie i wrócić do normalności. Chce sobie udowodnić, że potrafi być jeszcze człowiekiem. Czy żałuje? Czy sobie wybaczy? Czy gdyby mogła cofnąć czas, zrobiłaby wszystko tak samo? Czy byłaby teraz kimś innym?


Film "Pianista", jak sam tytuł wskazuje, opowiada o muzycznie uzdolnionym i po wojnie znanym w świecie Władysławie Szpilmanie. Zanim jednak wzniósł się na wyżyny sławy przeżył istny koszmar. A wszystko zaczęło się od jego pochodzenia. Żyd w Polsce łatwo nie miał. Najpierw okrojone prawa, głód, brak pracy, bezprzyczynowe sankcje. To jednak dopiero początki. Prawdziwym piekłem musiało być getto. Zamknięcie za murem, a tam jeszcze większy głód i choroby. Codziennością były nocne strzelaniny, w których niemieccy żołnierze, dobrze się bawiąc pozbawiali życia niewinnych ludzi. A może to lepiej, że zginęli szybko i w miarę bezboleśnie? Może ci, których wywieziono z getta, wcale nie odzyskali wolności? To więcej niż oczywiste, lecz oni żyli z dnia na dzień, nie wiedząc, co ich czeka. Szpilman dzięki swej skromności i życzliwości zyskał sobie wielu przyjaciół. To dzięki nim i wielkiemu szczęściu nie wywieziono go z getta na miejsce egzekucji, gdzie stracił rodzinę, Szpilmanowi nie zostało nic, prócz godności i wiary. Z pewnością wiara ta trzymała go przy życiu w chwilach bardziej niż kryzysowych.


To właśnie jeden z takich filmów, który każdego przyprawi o dreszcze. Wbrew złudzeniu bohaterem wcale nie jest chłopiec w pasiastej piżamie, lecz jego przyjaciel. Chłopiec o niemieckich korzeniach, którego ojciec to ważna szycha w kraju. Ma opłacalną pracę - dowodzi obozem koncentracyjnym. Nikt z rodziny o tym nie wie. Nikt nie zastanawiał się jak z ludźmi postępuje głowa rodziny. Do czasu... Pewnego dnia Bruno odkrywa inny świat. Poznaje i zaprzyjaźnia się z żydowskim chłopcem - Szmulem. Ich przyjaźń jest szczera i potęguje się z dnia na dzień. Kiedy Bruno dowiaduje się jak żyje Szmul, postanawia go uwolnić. Nie wiedział, że będzie to niebezpieczne. Nie przypuszczał, że może przypłacić życiem. Przepiękna historia o prawdziwej przyjaźni i poświęceniu. Doskonale uwydatnia, jak małe rzeczy mogą uszczęśliwiać, jak drobne uczynki niosą radość. Szokująca końcówka sprawia, że boli serce, a łzy cisną się do oczu. Powinno to nam jeszcze bardziej uświadomić, tragiczny los żydowskich rodzin.


Kolejny dramat o tematyce wojennej. Tym razem mała Niemka - Liesel trafia do rodziny zastępczej, ślepo wierzącej w politykę Hitlera. Dziewczynka boi się głośno mówić o tym, co myśli, więc pocieszenie znajduje w książkach. Jej pierwszą lekturą jest podręcznik grabarza. Wkrótce zaprzyjaźnia się z chłopcem o imieniu Rudy, który jako jedyny ją rozumie. Razem się bawią i spędzają czas, razem nie cierpią Hitlera i panującej polityki. Pewnego dnia do domu Liesel przychodzi Max. Żyd, któremu rodzina wiele zawdzięcza. Dlatego właśnie zdecydują się mu pomóc w potrzebie i zapewniają mu schronienie podczas prześladowania. Max i Liesel dobrze się dogadują i mimo zagrożenia dziewczynka zyskuje kolejnego przyjaciela "od książek".


Film na faktach, który pokazuje jak ważna i trudna zarazem jest prawdziwa miłość. Miłość do męża i dziecka, za które czasem warto oddać życie. Agatę Mróz zna chyba każdy kibic polskiej siatkówki. To właśnie ona - siatkarka z krwi i kości zakochała się bez pamięci. Jest szczęśliwa. Mistrzostwa świata zbliżają się wielkimi krokami, a ona nareszcie ma po co żyć. Wydawać by się mogło, że wszystko toczy się ku życiu idealnemu. Niestety tuż przed finałem Agata dowiaduje się o swojej chorobie - białaczce. Dla siatkarki jest to już wyrok, ale ona za nic w świecie nie chce się poddać. Zostaje jednak przyciśnięta do ściany, kiedy dowiaduje się o swojej ciąży. Dziecko, które nosi pod sercem okazuje się być dla niej najważniejsze. Tak ważne, że oddaje za nie własne życie.


Opowieść o ludziach, którzy przez całe życie szukali własnego ja i miejsca na ziemi. Ona - mądra, skromna, otwarta, ciepła, lekko zarozumiała, ale szalona pani profesor. On - robiący karierę, mogący mieć każdą, lekko pusty i zapatrzony w siebie, ceniący towarzystwo pięknych pań, ale kochający do szaleństwa przystojniak. Poznają się na studiach i zakochują w sobie bez pamięci, ale zamiast związku oboje wybierają przyjaźń. Los rozdziela ich prędko i rzuca pod nogi nie lada przeszkody. Przelotne znajomości, nieudane małżeństwa, śmierć matki - to tylko niektóre z nich. Pomimo wszystko oni mają umowę. Postanawiają co roku spotykać się tego samego dnia. 
Historia tej pary kończy się niespodziewanie tragicznym wypadkiem. Los stał się łaskawy, ale tylko na chwilę. Dopiero co ułożyli sobie życie... Jak żyć kiedy tej bliskiej osoby nie ma już przy nas? 

Gym Break

Moda na zdrowy tryb życia nie ustaje. Jedni ćwiczą i zdrowo się odżywiają, by dobrze wyglądać, dla niektórych jest to sposób bycia, a dla innych dobra recepta na nudę lub aktywny wypoczynek. Coraz więcej osób zaczyna o siebie dbać w taki właśnie sposób. Nie jest ważne, czy to moda, czy pasja. Czy jest się grubym, czy chudym i wysportowanym. Ważne, że ludzie chcą się ruszać. Jak mówi moja nauczycielka od wfu "Chudy nie znaczy zdrowy", "Po czterdziestce zwolni wam metabolizm, przytyjecie i dopiero wtedy wyjdzie na wierzch wasze lenistwo". Niestety nie mogę się z nią nie zgodzić. Od maleńkości musiałam wykonywać przeróżne ćwiczenia, żeby sprostować wady kręgosłupa. Poprzez powtarzanie tych samych ćwiczeń codziennie, pomogłam nie tylko mojej prostej sylwetce, ale również uporowi, wytrwałości i walce z bólem. Po dziś coś mi z tego zostało. Nie ćwiczę już codziennie, ale lubię się porządnie zmęczyć. Ćwiczenia na kręgosłup zamieniłam na różnego rodzaju treningi brzucha i nóg, czasami też pobiegam, a rower towarzyszy mi bardzo często w podróżach nawet do sklepu. Odżywiam się również nie najgorzej. Odkryłam, że całe zło jedzenia ukrywa się pod postacią znanego nam cukru kryształowego, dlatego to właśnie ten składnik trzeba zminimalizować. Domowe obiadki, chociażby smażone w ogromnych ilościach tłuszczu, są dużo zdrowsze niż kupione na mieście posiłki. Nie wierzycie? Obejrzyjcie!


Fed Up to film dokumentalny poruszający problem otyłości, jej przyczyny i skutki. Przedstawieni ludzie są autentyczni. Mówią o swoich życiowych powikłaniach, by przestrzec innych przed zagrożeniem wynikającym z jedzenia. Problemem I świata jest nie tylko przeżarte społeczeństwo, które je na potęgę, ale również korporacje, które dosłownie wpychają nam do ust swoje produkty. W filmie wypowiadają się zwykli ludzie, ale także specjaliści i naukowcy od spraw żywienia. Wszyscy jednogłośnie twierdzą, że wina leży po obu stronach: producenta i konsumenta. Jednak wszystko zaczyna się w rządzie. Politycy ogromnych państw nakręcają "jedzeniową" gospodarkę, która w swoje produkty pakuje najgorsze świństwa. Oba człony milczą, gdyż byłyby stratne, a ludzie kupują, jedzą i jedzą. Dzienna dopuszczana dawka cukru jest przekraczana już w jednej niewinnej butelce Pepsi, ale mało kto o tym wie. Pepsi nie zawiera błonnika, więc cukier nie zostaje strawiony i w formie węglowodanów odkłada się jako balast w ludzkim ciele w ilościach ponadprzeciętnych. Podobnie jest z innymi produktami znanymi ludziom na całym świecie. A ludzie je jedzą, jedzą i jedzą...

Poza jedzeniem niezwykle ważnym czynnikiem i krokiem do dobrego samopoczucia jest aktywność fizyczna. Wersją dla leniwych może być zwyczajny spacer lub przejażdżka rowerowa. Najważniejsze jest to, żeby choć na chwilę wstać i rozruszać zastane kości i mięśnie. Dla wielu sposobem na taką przerwę są krótkie ćwiczenia. Na portalach społecznościowych aż roi się ok kilkuminutowych filmików z ćwiczeniami. Czemu więc z nich nie korzystać? Facebook, Instagram i Youtube są zalewane zdjęciami i instrukcjami Ewy Chodakowskiej, Mel B i innych fit ludzi, których możemy obrać jako wzory do naśladowania. Po przeglądnięciu tych wszystkich ćwiczeń i przetestowaniu ich na własnej skórze, warto stworzyć zestaw idealny dla siebie. Naszego lenistwa nie możemy usprawiedliwiać brakiem czasu. Nie warto przekładać tego na jutro, na za tydzień, na "jak wrócę z wyjazdu". Trzeba działać tu i teraz!